Polubiłem ostatnio tanki w DPS a jeszcze bardziej te z tarcza co dps udaja
Nie każdego szlafroka tak łatwo się zabija jakby się wydawać mogło, a siedzący na healu tank co mu próbuje coś zrobić
niejednokrotnie bardziej pomaga niż przeszkadza
Po pierwsze odpala się efekt psychologiczny - O tego heala juz ktoś okłada wiec pójdę sobie zabić kogoś innego ( domniemane myślenie pugowego DPS )
Po drugie procują się bonusy z itemków/talizmanów/setów
Oczywiście parę wyjątków od reguły jest i czasem tank potrafi zdrowo mi przywalić...
Tak w dpsie to pug tank ktory nie potrafil sobie zoorganizowac party albo skrzywiony psychicznie koles ktory tak naprawde chcial grac dpsem ale nie potrafil tak szybko myslec wiec za czesto ginial

I musial sobie znalesc cos co zyje dlugo i przywalic potrafi

A jako pugowy dps powiem Ci ze efekt psychologiczny na mnie nie dziala

Wiec pewnie na wiekszosc tez nie dziala
