Jak w każdym MMO jest kilka trików z lvlowaniem, ale po co psuć sobie zabawe

Co do choppy to moje spostrzeżenia:
Wbrew pozorom nie jest to prosta klasa, trzeba byc chyba matematykiem z kalkulatorem algorytmu w bani aby zdecydować jaka kombinacja skilli jest w danym momencie walki najkorzystniejsza : ) Jak gram WE to przeciwko każdej klasie mam piękną sekwencję ciosów specjalnie dla niej: szybką, sprawną i bolesną. Choppą się chyba tak nie da...
Czasem widać ze ta roznorodność, którą oferuje, przerasta graczy, niekoniecznie grających do tej pory melersem. Śmiesznie to wygląda jak na sc biegnie na siebie party choppasow - slayerow i robi sie młyn w którym większość spamuje aoe. Nic tylko robic sobie rdpsa i walic w ten kocioł bijąc rekordy dmg na sc ; ) Raz sie usmialem jak stanelismy naprzeciwko siebie po 5 chyba, w rownym rządku, chwila konsternacji i nikt sie nie mial zamiaru wychylic. Wiadomo pierwszy ktory ruszy będzie wziety na cel i znukowany w kilka chwil przez przeciwnika - tak sie zaczęla kilkusekundowa walka na rzucanie toporkami.
Moja taktyka walki wygląda następująco (głownie chodzi mi o sc) - proszę o sugestie:
Z tego co wyliczyłem po wejściu w furios trzeba użyć 3 - 4 skilli zwykłych (z 25% bonusem) aby było to bardziej opłacalne niż szybkie zejscie z rage jakims finisherem. Potrzebujemy na to 4,5 sekundy - trochę długo. Z góry załozyłem sobie, że nie bedę walczył w berserku - za dlugo trzeba czekać aż się naładuje i najczesciej i tak wynika sytuacja gdy jest potrzebny jakis szybki finisher.
Zatem działam nastepująco: czekam chwilę, robi sie mlyn, wybieram jeden cel i sekwencja "Throat slasha" - "Slasha" - "Throat slasha" - (wchodzi furious) - "Reckless blow" - "Throat"... (furious) - tym razem zmiekczam gościa "Weaklin killa". Jak przypadkiem załaduje się moral to jest już po gościu, a jeżeli już leży pod stopami, moral wchodzi w nastepny cel. Najczęściej przeciwnik w pewnym momencie gdy widzi, że mu jakoś szybciej niż innym "lizanym" przez aoe spada życie, odwraca się i ucieka. Sytuacja idealna ponieważ ja sam wychodzę z zasięguu aoe a on jest do mnie plecami - "go for da soft" boli - zwłaszcza na furiosie.
Oczywiście jest to model, który modyfikuję: jeżeli ktoś mnie bierze na direct target (dygresja: jest na to mala szansa, załóżmy że 5 choppasow okłada 5 slayerów - 3 z nich na 100% tłucze aoe, 2 pewnie koncentruje się na konkretnym celu - czyli jest 40% szansy że akurat ja będę na celowniku, a że zazwyczaj sekundkę odczekuję, myślę że ta szansa jest mniejsza), odpuszczam temu kogo biję i twarzą do walczących odciągam gościa. Trochę jestem na przegranej pozycji ale jeżeli gośc ma porownywalny lvl i za mocno mnie jeszcze nie zjechal - miksturka i zobaczymy co bedzie. Jak uda sie przeżyc można sobie podobijac gości, gorzej jeżeli nasi zostali rozjechani w mlynie wtedy rip.
Zazwyczaj na scenerio nie jestem w top dps, mam za to sporo DB i regularny, mocny wynik w ilosci dmg.
Przepraszam za ten troche dlugi wywód, ale mnie intersuje Wasza perspektywa walki opisana w takiej, w miarę dokładnej formie, chciałbym wspolnie opracowac jakis ciekawy model choppania, a im więcej spostrzeżeń i wyprobowanych kombinacji tym lepiej.