No to ja może napiszę słów kilka o owych epic questach, tyle że po stronie Destro. Do rozpoczęcia każdego potrzebny jest minimalnie level 36, nagrodą za wykonanie(ostateczne :]) jest jedna z dwóch(w przypadku tanków czterech) epickich broni do wyboru. A dokładnie wygląda to tak(linki odnoszą do ostatnich questów, w których mozna już wybrać nagrody):
Annihilation -
http://www.wardb.com/quest.aspx?id=41133 - zaczyna się go u Cultist Begrid w Chaos CH21.
The Ebon Flame -
http://www.wardb.com/quest.aspx?id=45338 - zaczyna się go u npca o imieniu i nazwisku Fenrith Thaurgyn. Rezyduje w Dark Elves CH18.
Time to Waaagh! -
http://www.wardb.com/quest.aspx?id=20875 - zaczyna się go u Waruhag the Black, Zieloni CH22
I jeszcze slów kilka o samym wykonywaniu. Żeby było prosto i przyjemnie, robiłem je dopiero na 39 lvl(sorcka).
Time to Waaagh! jest imho najprostszy, i nawet nabiegać się wiele nie trzeba. Jak ktoś potrzebuje szybko swojego pierwszego Epica Z Prawdziwego Zdarzenia, niech zaczyna od tego q. Z pozostałymi dwoma zadaniami już w pewnych miejscach były małe problemy. The Ebon Flame jeszcze ujdzie, poza częścią w której trzeba zabić Indhriana i Iriorla Wolfmoon. Otóż ci panowie siedzą sobie w głębokiej piwnicy pewnego budyneczku, a po korytarzach kręci się dużo agresywnych strażników. Najlepiej zabijać i od razu biec do przodu, bo mają błyskawiczny respawn(i to jest chyba największy ból). Potem questowanie idzie już z górki. Aha, jeszcze co do wyżej wymienionych panów, to ja spotkałem obu wchodząc do środkowej komnaty na końcu korytarza(przez pomieszczenie ze skrzynią na środku, i strażnikami poustawianymi dookoła. Poznacie :])
Przy ostatnim q, czyli Annihation to się nabiegacie, oj, nabiegacie. I żeby nudno nie było, jeden quest polegajacy na zabicie Diuka Wickhama, 16 Castle Defenders i zniszczeniu 4 baterii artyleryjskich podnosi ciśnienie, zwłaszcza przez owe cholerne armaty, które strzelają, i odrzucają nas do tyłu... a żeby było śmiesznie, możemy spaść na kolejną kule, i tak przez chwile wyglądamy jak piłeczka ping-pongowa, oczywiście podróż kończąc w samym środku czteroosobowego patrolu... ale to w sumie też jedyny quest z całego Annihilation, co tak ciśnienie podnosi. I oczywiście Diuk musi siedzieć na samym szczycie swego pałacu, boby się nie liczyło, jakby siedział gdzież niżej i bliżej(nie przejmować się ze to Champion, tylko lać ile wlezie. Schodzi łatwiutko).
Miłego zdobywania epików.