Ostatni miesiąc grałem sorcką, teraz znów gram BWkiem, to ogólnie rzecz ujmując:
Action Pointy: Na korzyść sorcki bez względu na to czy gramy AoE czy ST, brakuje VoD na BWku
Burst ST: Sorc osiąga większy burst, ale musi czekać na tik WoP i nie ma gwarancji, czy nie zostanie wyczyszczony przez zerg WPków z cleansing power, natomiast BW ma mniejszy, ale osiąga go szybciej i częściej. Na sorcce brakuje Pyroclastic Surge, nie rozumiem czemu Arctic Blast ma cooldown
Burst AoE: Tutaj jest przewaga BWka, ze względu na to, że takie czary jak Detonate i Spreading Flames są instantami, natomiast Gloom of Night sorcki to 2s casta, ponadto jest Flashfire, jednak na dłuższą metę dzięki lepszej regeneracji APków Sorc zrobi więcej presji na healerach.
Przeżywalność: W grze solo lub gdy sytuacja wymaga zdolności gry solo sorcka jest znacznie lepsza od BWka, disarm, snare, self heal na instant caście. Tapping the dark daje bardzo dużo jeśli gramy w grupie, ale to się dzieje kosztem innych taktyk.
Wsparcie od drużyny: Arcymag leczy lepiej od Shamana w taki zwykłym tempym healu, na dodatek heal Shaman jest bezuzyteczny gdy jakaś śmierdząca kobza stosuje na tobie shatter confidence, Slayer bije lepiej od Choppy(taktyka na auto atak), więc ogólnie w
takich okolicznościach sorcką gra się trudniej, bo trzeba mieć konkretnie ułożone party, musi być black guard w specyficznym buildzie, marauder nastawiony na przeszkadzanie, chosen z crippling strikes. Grając orderem wystarczy stosować zasadę "coco jumbo i do przodu".
Dobrze mi się gra i jednym i drugim
