Z drzewka Mork masz następujące rzeczy do wykupienia:
I'll take that! - Ten sam dystans, czas rzucania i damage (przy posiadaniu drzewka Mork na full), a jednocześnie trochę mniejszy koszt i zwracanie zadanego dmg ofensywnemy celowi czyni go idealnym zastępstwem
Brain Bursta.
Do sumfin useful - Jak dla mnie każdy powinien go mieć. Wprawdzie trochę mniej opłacalny niż
'Ey, Quit Bleedin', ale i tak daje radę, a poza tym jest jednym z dwóch leczących czarów rzucających się bez cast time (czyli można je rzucać w biegu).
Shrug it off - Trzyminutowy cooldown czyni z niego typowy przycisk "ŁoMatkoZarazNasZmiotą!". Wręcz niezbędny na instancje, gdzie nie raz uchroni was przed wipem.
Feelz no pain - Po pierwsze jest to morale 4, którego używa się praktycznie tylko na keepach/dużym PvE/dużym RvR. Po drugie 1200 hp przez 10s to nie aż tak dużo (patrz
Gather Round wzmocniony bonusami z willpower i krytycznej szansy na leczenie), szczególnie jeśli ma się w drużynie DoKa, a sam bonus w postaci obniżenia otrzymywanego dmg o 25% przez 10s nie przekonał mnie do używania tego.
Nuthin' But Da WAAAGH! - Jedyne zastosowanie jakie znalazłem dla tej taktyki to party z ranged DD (najlepiej sorcem) i rzucanie tego na niego. W przypadku rzucania tarczy na melee, albo na siebie kiedy nas atakują nie poczujemy nawet tych 15%, bo tarcza spada w mgnieniu oka.
Lookit what i did! - Teoretycznie ciekawa taktyka, ale z racji tego, że
Gork'll Fix It jest niezbyt opłacalnym healem i rzadko z niego korzystam wolałem wrzucić w to miejsce coś ciekawszego.
Pass it on - Można jej używać w instancjach, ale jej potęgę czuć dopiero podczas dużego RvR, czy zdobywania keepów. Idealny do "farmy" renowna w ten sposób.
Tyle moich uwag nt. drzewka Mork. Zapraszam do dyskusji, a ja tym czasem spadam imprezować, bo dosyć dziwnie czuję się siedząc w graniaku przed komputerem w dzień wolny od pracy.
